Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2012

Korupcja nie pozwala wyjść Grecji na prostą

W zaprezentowanym dziś prasie badaniu Transparency International (TI) stwierdza, że panująca w Grecji korupcja przedłuży trwający tam kryzys mimo przeprowadzanych reform. Wskazuje winnych: rząd, urzędników, przedsiębiorców i media.

"Wszyscy wiemy o greckim kryzysie zadłużenia, ale Grecja cierpi również w powodu kryzysu wartości" - powiedział Costas Bakouris, przewodniczący greckiego oddziału TI -"Grecja ma dobre prawo, ale niewiele robi, żeby je wdrożyć. Prawo nie jest przestrzegane, to co nielegalne jest legalizowane, a międzynarodowe zobowiązania walki z korupcją są ignorowane. Prawo jest, instytucje mają zęby, żeby tylko zechciały ugryźć".

Irlandzkie referendum: stracili dobrą okazję by powiedzieć "nie"

Irlandczycy znowu będą mieli europejskie referendum, tym razem w sprawie przystąpienia do "paktu fiskalnego", czyli międzyrządowego traktatu ustanawiającego wzmocnioną dyscypliną finansów publicznych państw sygnatariuszy. Podpisało go 25 krajów UE, ale dotyczy głównie członków Eurolandu.

Polska prasa tematem się na razie nie fascynuje, choć wiemy z przeszłości, że irlandzkie referenda potrafią wywołać w UE poważne wstrząsy. Jest natomiast oczywiste, że sprawą żyje prasa irlandzka. Ale - co ciekawe - również prasa brytyjska i czeska. Pierwszą reakcją na irlandzkie referendum było w paru tamtejszych gazetach pytanie: a czemu nie u nas? 

Nie byłoby w tym nic dziwnego, przynajmniej u Brytyjczyków, którzy skwapliwie korzystają z każdej okazji, by powiedzieć Europie "nie". Tylko, że w tym przypadku to zabawne, bo rządy brytyjski i czeski traktatu nie podpisały (dlatego nie mógł to być traktat unijny, a jedynie międzyrządowy). Nie maja więc czego ratyfikować. Stracili tym s…

Oscary: po angielsku, albo wcale

Oscary 2012 rozdane. Uffff... Oscara nad Oscarami, tego dla najlepszego filmu, dostał francusko-belgijski "Artysta" w reżyserii Michela Hazanaviciusa.  Tak, dla najlepszego filmu w ogóle, nie w jakiejś tam pobocznej kategorii. W przeszłości już zdarzało się, że obrazy nieamerykańskie otrzymywały to najwyższe wyróżnienie. Ale - o ile mi wiadomo - zawsze były to filmy po angielsku. Najczęściej właśnie brytyjskie, choć przytrafiło się to też nowo-zelandzkiemu  "Władcy Pierscieni" (w 2004), australijskiemu "Wożąc Panią Daisy" (w 1989) i włosko-brytyjskiemu (nakręconemu oczywiście po angielsku) "Ostatniemu cesarzowi" (w 1988). 
Żeby było jasne: wcale tej amerykańskiej regionalizacji nie krytykuję. W końcu nie ma powodu, żeby kinematografia byłą wyjątkiem od amerykańskiej reguły, wedle której wszystko jest OK, byle tylko było amerykańskie. Albo przynajmniej dla Amerykanów zrozumiałe bez tłumaczenia. 

Europejskie spory o to, jak prezentować publiczności …

Europa i Bliski Wschód: nie hodować satrapów, nie handlować demokracją

Al Kaida ogłasza dżihad przeciw rządom Baszara Al-Asada w Syrii. Irakijczycy walczący jeszcze niedawno w szeregach milicji Mahdiego  przeciw zachodniej koalicji, dziś dozbrajają syryjskich rebeliantów. Przeciw satrapie z Damaszku protestują islamiści w Libii. Autorytarne ale świeckie rządy na Bliskim Wschodzie upadają, a władzę przejmują islamiści. Tunezja, Egipt, Maroko - tak samo będzie w Syrii. Rzeczywistość pokazuje jak bardzo naiwne jest przekonanie, dość powszechne w naszej części świata, że upadek dyktatora oznacza zwycięstwo demokracji, a zwycięstwo demokracji oznacza świeckie rządy. Fakt, że upadających dyktatorów do niedawna jeszcze Zachód popierał albo przynajmniej tolerował, widząc w nich łatwiejszych do kontrolowania  partnerów niż w islamistach, dodaje tej naiwności politycznego dramatyzmu i każe się zastanowić jaki model partnerstwa UE i USA wypracują z rządami wyznaniowymi.
Nie musi być źle. Wszystkie bliskowschodnie rządy, o religijnej czy islamskiej proweniencji, koja…

Koniec europejskich standardów

Przeczytałem w Polityce (nr 6, 8.02_14.02.2012) felieton Jacka Dehnela i w ogóle nie mam mu za złe, że pisarz, którego cenię (za Saturna), sprzedał tekst nadający się do magazynu konsumentów. Albo do rubryki Listy do Redakcji "Czterech kątów". Nie mam mu za złe, bo jak płacą, to czemu ma nie sprzedać, prawda? Ale szczerze teraz powiem: przyczyna mojej wyrozumiałości jest inna. Otóż on po prostu ma rację, że skarży się na fachowcow. Specjalistów od szaf w zabudowie, od bram wejściowych. Specjalistów od siedmiu boleści. Niesłownych, nieuczciwych, którym nie zależy, którzy nic już nie muszą.

A tak miało być pięknie. Ludziom się miało chcieć, a klient miał być ich panem (swoją drogą ciekawe skąd ta feudalna koncepcja handlu się wzięła w polskiej frazeologii - z zaboru rosyjskiego może...). Uśmiechnięte panie w okienku, uczynni i punktualni taksówkarze, fachowcy jak złoto i życzliwi urzędnicy wraz z utrzymanymi trawnikami, czystymi toaletami (nawet kiedyś była specjalna akcja uśw…

Grecki plan oszczędnościowy: koniec udawania Greka?

Ulice Aten jasne jak w dzień, jeśli wierzyć temu co widać na ekranach telewizorów. Nie są to jednak fajerwerki. Na policję lecą koktajle Mołotowa, zapalone szmaty, kamienie. Tymczasem Parlament przyjął wreszcie plan oszczędnościowy, który ma przekonać UE i MFW, że kolejna transza pomocy (130 miliardów euro) to nie będą pieniądze wyrzucone w błoto.

Plan przewiduje między innymi, 22% spadek pensji, redukcję 15 tysięcy etatów w strefie publicznej, obniżkę emerytur urzędników.  Do końca tygodnia banki prywatne mają też poznać greckiego plan restrukturyzacji greckiego długu. Wciąż jednak nie wiadomo, czy Grecja 20 marca... nie zbankrutuje. Wszystko zależy od tego, czy wierzyciele, MFW i UE uwierzą, że Ateny przestały udawać Greka.

Aby plany cięć zgodne z zaleceniami UE i MFW mogły zostać przyjęte, 45 posłów, którzy chcieli glosować przeciw, zostało wyrzuconych ze swoich partii politycznych. "Nocna zmiana" objęła jakieś 15% greckich deputowanych. Znowu jutro usłyszymy, że to &quo…

Bezpieczeństwo i obronność w UE: wzmocniona współpraca?

Bronisław Komorowski mówił wczoraj w Monachium o konieczności wzmocnienia współpracy Europejczykow na rzecz wspólnego bezpieczeństwa. 

Swego czasu nawet Kaczyński wzywał do wspólnej europejskiej armii. To dobrze, że przynajmniej w tej dziedzinie  można mówić o ciągłości w poglądach władzy i o jasnym, trwałym stanowisku Polski. Tylko, że mało kto mówi. Kaczyński mówił na temat UE tyle rzeczy, którym - świadomie albo nie - w następnym zdaniu zaprzeczał, że trudno było jego deklaracje brać na serio. Zwłaszcza te, które można by uznać za proeuropejskie, bo nie pasowały do jego wizerunku eurosceptyka i polityka z innej epoki, nie potrafiącego zrozumieć integracji europejskiej. Tusk nie uczynił z obronności ważnego tematu prezydencji. Z jednej strony trudno od niego wymagać, żeby wszystkie ważne tematy były priorytetami prezydencji, bo prezydencja nie jest od układania glosariusza europejskich priorytetów, wszystkiego na listę wpisać się nie da. Z drugiej jednak strony prezydencja była na pe…

Tusk zawiesza ratyfikację ACTA, żeby nie było wątpliwości

Donald Tusk ogłosił dziś, że zawiesza proces ratyfikacji umowy ACTA, którą kilka dni temu na jego polecenie podpisał polski ambasador w Tokio (rząd podpisał, ale żeby jego podpis nabrał mocy, powinien przedłożyć umowę sejmowi, a potem jeszcze uzyskać podpis prezydenta).  Bo wtedy jeszcze nie było jasne, że nic nie jest jasne, a dziś już to wiadomo. Konsultacje miały niewystarczający zasięg, przyznał Tusk, a co gorsza były niereprezentatywne, bo objęły głównie jedną stronę sporu: twórców i wydawców, którzy popierają zaostrzenie ochrony własności intelektualnej.  Przyznał też, że wcześniej patrzył na sprawę tak, jakbyśmy nadal tkwili w XX wieku. A nie tkwimy! Obiecał  na dodatek przegląd całego polskiego prawa tak, żeby polskie przepisy uwzględniały zmianę epoki i prawa obywatelskie, a również promowanie, na forum europejskim i międzynarodowym, nowego spojrzenia na rzeczywistość. Premier przejrzał i proszę jaka zmiana, jaki zapal.  Ale jednocześnie oświadczył, że sam wobec ACTA szczegól…

Merkozy w dwóch telewizjach na raz

Kto nie wierzył w istnienie Merkoziego, będzie mógł się naocznie przekonać, ze Merkozy istnieje.  Pojawi się w poniedziałek 6 lutego w dwóch stacjach jednocześnie i będzie go sobie można obejrzeć na żywo: w niemieckiej ZDF i francuskiej

Zmarła Wisława Szymborska

"Nazajutrz - bez nas./ Poranek spodziewany jest chłodny i mglisty. / Kolejny dzień / zapowiada się słonecznie,/ choć tym, co ciągle żyją / przyda się jeszcze parasol." To z tomiku  Dwukropek.  Tyle razy czytane słowa zapowiadały to co musiało sie stać. Mówienie, że dziś brzmią inaczej, to poza. Ale tak bardzo szkoda. "Nigdy się już nie dowiem, / co myślał o mnie A". " Czy fakt, że byłam obok, / miał jakiekolwiek znaczenie / dla J. dla K. i reszty alfabetu." ABC, z tego samego zbioru. "Umrzeć - tego nie robi się kotu" - z tomu Koniec i początek.

Właściwie, wśród wielu innych rzeczy, również i to zapowiadała tyle razy, z naturalnym spokojem, pogodą ducha, że nie sposób się dziwić. Ale bywa, że człowiek nie może być przygotowany. "Mogłam być sobą - ale bez zdziwienia, / a to by oznaczało, / że kimś całkiem innym." ("W zatrzesieniu", Chiwila). Więc dziwmy się. I czytajmy Szymborską.

Cień Klausa

To, że na zakończonym wczoraj szczycie pod "paktem fiskalnym" (czyli wzajemnym zobowiązaniem państw Eurolandu do przestrzegania dyscypliny budżetowej) zabrakło brytyjskiego podpisu nikogo nie zdziwiło, tak miało być. Ale nie dla wszystkich było jasne, czemu do Brytyjczyków dołączyli Czesi. W końcu wynik szczytu, jeśli chodzi o udział w szczytach Eurolandu państw spoza unii walutowej, był lepszy, niż mozna się było spodziewać (dla krajów spoza strefy, nie dla Francji, która musiała jednak co nieco ustąpić).

Czesi, choć zgłosili wiele zastrzeżeń,  niby nie powiedzieli "nie". Furtka pozostaje otwarta, bo premier Nečas będzie sprawę musiał skonsultować z Parlamentem. Ale trudno się spodziewać, ze w wyniku tych konsultacji Czechy dołączą do sygnatariuszy paktu. Nečasowi już przed wyjazdem do Brukseli niektórzy zarzucali, że źle broni czeskich interesów. Na ich czele, jak zwykle znaleźli się zwolennicy antyeuropejskiego prezydenta Vaclava Klausa. Nečas, w końcu członek te…