Przejdź do głównej zawartości

Austria ma swojego Tymińskiego

Franck Stronach Źródło: Wikimedia Commons
Kto jeszcze pamięta Stana Tymińskiego, który w wyborach prezydenckich w 1990 wyeliminował Tadeusza Mazowieckiego i stanął do pojedynku z Lechem Walesą? Urodzony w Polsce biznesmen z Kanady, założyciel partii X, właściciel czarnej teczki z papierami na każdego nieźle wtedy namieszał w polskiej rzeczywistości. Jak podaje Financial Times (24/09/2012) kanadyjski  biznesmen znowu wraca do starej ojczyzny by założyć partię i wygrać wybory na jesieni przyszłego roku. Ale tym razem to Austriak. Nazywa się Frank Stronach. I wraca do Austrii.

Głównym punktem jego programu jest wyprowadzenie Austrii ze strefy euro. To na tej obietnicy zamierza zbić kapitał polityczny na jesieni 2013. Wychodzi mu nieźle, bo ostatnie badania pokazują, że 10% austriackich wyborców chciałoby na niego zagłosować. Opozycja wobec wspólnej unijnej waluty pozwoliła już odnieść sukces ugrupowaniom opierającym na tym punkcie swój program polityczny w Holandii i Finlandii.

Tyle, że Stronach nie ma politycznego ugrupowania, co w wyborach do parlamentu jest pewnym mankamentem. Nie ma, ale już tworzy. Partia nie ma na razie nazwy ani programu (poza poglądami samego lidera), ani nawet strony internetowej. Ale zaplecze w elektoracie jest, bo według ostatniego sondażu Eurobarometru już 30% Austriaków opowiada się przeciw euro, skoro ma ono oznaczać obowiązek kredytowania upadających gospodarek, takich jak grecka. Poza powrotem do narodowej waluty Stronach proponuje też podatek liniowy, wprowadzenie prawnej bariery  uniemożliwiającej nadmierne zadłużenie państwa (to propozycja z paktu budżetowego, wiec nie wszystkie propozycje Stronacha idą wbrew unijnemu nurtowi) i zwolnienie podatkowe dla firm, które reinwestują zyski w Austrii. Zdaniem niektórych ekonomistów wszystkie te postulaty razem wzięte są nie do zrealizowania. Stromach, z pozoru bliski różnym prawicowym i eurofobicznym partiom jest jednak od nich inny. Nie ma na przykład w jego deklaracjach śladu rasistowskiej i antyimigranckiej retoryki.

Osiemdziesięcioletni dziś Stronach opuścił Austrię, gdy miał 22 lata i dorobił sie fortuny na handlu częściami zamiennymi do samochodów. Zdaniem niektórych komentatorów w austriackiej prasie nie wszystko co można powiedzieć na temat jego majątku jest oczywiste.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Do kogo przyjeżdża Trump?

Ryszard Petru ma rację, gdy się upiera, że Donald Trump nie przyjeżdża do Kaczyńskiego, tylko do Polski. Oczywiście nie można zaakceptować pisowskiej retoryki, wedle której Stany Zjednoczone Donalda Trumpa są sojusznikiem Polski Jarosława Kaczyńskiego. Ale czy przychodzenie na wiec poparcia na placu Krasińskich jest dobrym sposobem, żeby takiemu stawianiu sprawy przez PiS się przeciwstawić? Myślę, że nie.
Donald Trump przyjeżdża do Polski trochę jak Erdogan chciał przyjechać do Niemiec: na spotkanie ze swoimi. Erdogan tak jak Trump chciał sobie zorganizować wiec. Nie zorganizował, Niemcy go nie wpuścili. Nie mówię, że Trumpa nie należy wpuszczać: USA to nie Turcja, Polska to nie Niemcy. Można spluwać z pogardą na realpolitik, ale nie każdego stać na uprawianie polityki kształtującej realia, a wtedy to realia kształtują politykę. Tak już jest. Rzeczą nie do pomyślenia jest jednak, żeby Trump sobie organizował w Polsce gospodarską wizytę w centrum miasta i żeby jego ambasador na nią zapr…

PiS walczy z kastami, czyli algorytm zmiany ustroju

Beata Szydło, premier polskiego rządu, powiedziała, że w imię sprawiedliwości społecznej, PiS konsekwentnie przeprowadzi reformę wymiaru sprawiedliwości odbierając władzę nad nim kaście i korporacji prawniczej. To ważne słowa, bo w prosty sposób przedstawiają retoryczny algorytm tłumaczący zmianę ustroju państwa przeprowadzaną przez Jarosława Kaczyńskiego. Oto na czym on polega.

Sędziowie i adwokaci tworzą kastę (korporację) prawną.
Służba cywilna tworzy kastę (korporację) urzędniczą.
Media tworzą kastę (korporację) dziennikarską.
Politycy tworzą kastę (korporację) polityczną.
Organizacje pozarządowe tworzą kastę (korporację) pozarzadową czyli pozapaństwową czyli pozanarodową.
Unia Europejska tworzy kastę (korporację) obcych (z natury rzeczy wrogów Polski).

Tylko PiS nie tworzy kasty ani korporacji. Nie ma tam bowiem sędziów, adwokatów, urzędników, polityków, pozarządowców ani, za przeproszeniem, Europejczyków. Są natomiast zwarte szeregi realizatorów woli Suwerena, czyli Polaków popi…

Ostatni tekst na blogu. Bo szkoda gadać.

Przez parę lat, ze zmienną częstotliwością, publikowałem na tym blogu swoje uwagi i przemyślenia, traktując go jak rodzaj pamiętnika. Niby publicznego, ale w sumie nie tak bardzo, bo o zasięgu bardziej niż ograniczonym. To jest ostatni wpis, bo co tu jeszcze pisać.
Właściwie, to co chciałem napisać, już tu jest, mógłbym się tylko powtarzać. O Polsce PiS i Jarosława Kaczyńskiego pisałem w cyklu "Państwo PiS jest nie z tej Europy" (linki poniżej) zanim zdobyli władzę. Nie z tej Europy, którą uważam za swoją. Bo Europy są różne. Tak różne jak ci, którzy na europejskość się powołują. Nie chodzi jednak o to, kto na Europę ma prawo lub nie ma prawa się powoływać, ale po co to robi: z jakim zamiarem, i z jaka pamięcią Europy w głowie. Pisałem o państwie PiS w przekonaniu, że również demokracje są różne. Nie tylko dlatego, że miewają różne konstytucje, bo to oczywiste, ale z powodu zróżnicowanego stosunku do prawa i do wolności.
Pisałem z pozycji osoby, która ma dość jasną wizję dem…