Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2014

Unia nie załatwi Polakom wiz do USA wbrew Polsce

Niezły mętlik z tymi wizami dla Amerykanów. Wszystko za sprawą artykułu w Rzeczpospolitej. Ponoć Unia Europejska grozi Stanom Zjednoczonym sankcjami w odwecie za wizy dla Polaków. Artykuł ujdzie. Tytuł jest idiotycznie tabloidalny. Zapowiada wojnę dyplomatyczną, której nikt nie zamierza wszczynać. Co więcej, mówi o sześciomiesięcznym ultimatum. Polscy politycy natychmiast zareagowali i podzielili się na dwa obozy: tych, co chcą wiz dla Amerykanów i dziwią się, że Polska sama jeszcze ich nie wprowadziła; oraz tych, co wiz dla przyjaciół zza oceanu nie chcą, bo piękący wstyd za nieodwzajemnienie naszej przyjaźni jest już dla nich wystarczająco dotkliwą karą.

Polska sama wiz wprowadzić nie może. Żeby przyjechać do Polski obcokrajowiec spoza UE objęty obowiązkiem wizowym potrzebuje wizy Schengen. Ta wiza pozwala mu się przemieszczać do wszystkich państw, które są - tak jak Polska - członkami strefy Schengen. Procedura wydawania tych wiz jest uregulowana unijnym rozporządzeniem, potocznie…

Proste europejskie wybory

Dobra wiadomość dla zwolenników prostoty w przedstawianiu świata: stan, w jakim znalazłasię dziś integracja europejska jest bardzo prosty do opisania. 


Jest kryzys. Jesteśmy w Europie. Dla jednych wyjść z kryzysu to wyjść z Europy (to znaczy wrócić do stanu sprzed integracji). Dla drugich, przeciwnie, żeby sobie z kryzysem poradzić, trzeba integracjęwzmocnić (dziś jest przede wszystkim gospodarcza, powinna być polityczna, pójść w stronę federacji). Skutki wyborów, których dokonamy pod presją kryzysu, pozostaną, gdy kryzys sięskończy.
Zmniejszyć Unię, zwiększyć Polskę


W Polsce słychać przede wszystkim zwolenników tej pierwszej teorii, zgrabnie wyrażonej wyborczym hasłem partii Jarosława Gowina „Polska Razem”: „Wielka Polska w małej Unii”. Powinno być chyba „słaba” Unia, „albo płytka” bo w swoim programie gowinowcy domagają się, wbrew tytułowi, powiększenia UE, ale to szczegół. Jeśli ktoś chce powiedzieć „Wszechpolska” zamiast „Wielka Polska”, to też proszę się nie krępować: różnica jest …

Państwo PiS jest nie z tej Europy (7) Udział Polski w konstruowaniu UE: żeby się za bardzo nie zintegrowali

W swym przemówieniu programowym wygłoszonym w Sosnowcu w 2013 roku, Jaroslaw Kaczyński zapowiedział, że pod jego rządami Polska włączy się w poszukiwania nowego modelu organizacyjnego UE. To ważna deklaracja, z której dowiadujemy się, że takie poszukiwania trwają, że Polska w nich nie uczestniczy oraz, że się do nich włączy, kiedy PiS dojdzie do władzy. 
Deklaracja ta zachęca też do pytań. Po pierwsze, jak się włączy zważywszy na dość specyficzną koncepcję współpracy Prezesa Kaczyńskiego z partnerami unijnymi i jego niechęć, a nawet niezdolność do kompromisu? Po drugie, jak Prezes ocenia stan wyjściowy przyszłych zmian, czyli obecny model organizacyjny UE? Na to pytanie udzieliłem już poniekąd odpowiedzi w poprzednich artykułach cyklu poświęconego programowi europejskiemu PiS: nie jest to ocena specjalnie pozytywna. I wreszcie po trzecie, jak Unia Europejska powinna zdaniem Prezesa wyglądać w przyszłości, jak widzi on ewolucję integracji europejskiej? Bo przecież model organizacyjny …

Państwo PiS jest nie z tej Europy (6) W Polsce tylko polskie prawo

Że cały świat, od zawsze, czyha na Polska suwerenność, to wiadomo. Ale pod pomnikiem Piłsudskiego, w Dniu Niepodległości 11 listopada 2013, Kaczyński wyjawił narodowi jeszcze okrutniejszą prawdę: istnieją w Polsce wewnętrzne siły, które chcą pozbawić Polskę suwerenności. "To są dążenia o charakterze skonkretyzowanym, politycznym, odnoszącym się do takiej wersji sytuacji w Europie, takiego rozwiązania problemów europejskich, które w gruncie rzeczy uczynią nas zależnym członem europejskiej federacji, krajem, w którym nie będą zapadały podstawowe decyzje, który będzie wykorzystywanymi peryferiami". "Podstawowe decyzje" mają zapadać w Polsce. Nie z udziałem Polski, i nawet nie we współpracy z innymi, których dotyczą, ale w Polsce całkowicie i wyłącznie. Niestety, zdaniem lidera PiS tak nie jest, bo obcym zakusom na polską suwerenność sprzyja dodatkowo wewnętrzny wróg. 

Kaczyński nie lubi  gdy nazywać go nacjonalistą, ale to nacjonalizm całkowicie zdominował jego patrzen…

Państwo PiS jest nie z tej Europy (5) Polityka zagraniczna: nasza miedza, nasz płot

Z polityką zagraniczną sprawa jest prosta: suwerenne państwo prowadzi ją w celu obrony swoich interesów na arenie międzynarodowej. Jak jednak te interesy definiować? Co oznacza "zagranica"? A "międzynarodowość"? Lepiej bronić interesów samotnie czy może we współpracy z innymi państwami? A jeśli bronić, to przed kim? Nie znalazłem spójnej doktryny polityki zagranicznej PiS. Ale w wypowiedziach guru tego ugrupowania można znaleźć odpowiedzi na tak postawione pytania.

Z czysto poznawczego punktu widzenia mają one pewną zaletę: zbudowana na ich podstawie koncepcja polityki zagranicznej ma charakter ponadczasowy. Nie ulega koniunkturze. Nie poddaje się historii. Jest tak samo aktualna przed kongresem wiedeńskim jak i po, kres traktatu wersalskiego nie wywarł na nią wpływu, Jałta potwierdziła jej słuszność, a takie drobiazgi jak upadek muru berlińskiego, powstanie UE i przystąpienie Polski do UE czy globalizacja w ogóle nie muszą być brane pod uwagę. Wszak opiera się ona …