Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2014

Polaczek, żydek i murzynek

Przedstawiciele Bielmaru, producenta margaryny „Palma” z Bielska-Białej, twierdzą, że nie rozumieją czemu grafikę opakowania ich produktu uznano za rasistowską. Jak zareagować na takie wyznanie bezrozumności? Nie idźmy na łatwiznę. Odrzućmy nęcącą grę słów (Bielsko-Biala, ha ha ha, białe Bielsko, wiadomo; i jeszcze Biel-mar!). Nie czepiajmy się branży tłuszczów utwardzonych: producenci asfaltu albo bambusowych tyczek też mogliby ozdobić takim logotypem swoje produkty. I też mogliby się tłumaczyć, że nie rozumieją. Bo to nie sprawa branży, ani geografii. Nierozumność, jako ułomność umysłu, to kwestia indywidualna. Ale co począć, gdy nierozumność jest zbiorowa? Zbiorowa jak system wyobrażeń społecznych.

Po pierwsze, nie odnosić się do nierozumności ze zrozumieniem. Nie akceptować. Nie traktować jak usprawiedliwienia. Miał racje nieodżałowany Andrzej Szczypiorski: głupota jest kategorią moralną. Po drugie, edukować. Nie na pamięć. Nie z przymusu. Niech czytają i mówią ze zrozumieniem. A…

UE nie chce liczyć na Radę Europy w obronie demokracji

Komisja Europejska zaproponowała dziś rozszerzenie swoich uprawnień w zakresie kontroli przestrzegania zasady państwa prawa przez kraje członkowskie UE. Ta propozycja nie jest zaskoczeniem: kłopoty z demokracją przede wszystkim na Węgrzech unaoczniły faktyczną bezradność UE jako całości i Komisji Europejskiej jako "strażnika traktatów" wobec przypadków naruszania przez państwa członkowskie artykułu 2. Traktatu. To artykuł, w którym zapisane są fundamentalne dla integracji europejskiej zasady i wartości.

Teraz Komisja Europejska, by wymóc na państwach członkowskich przestrzeganie unijnego prawa, ma do dyspozycji polityczne naciski (raz działają raz nie) i prawny instrument w postaci stwierdzenia naruszenia prawa. Jeżeli państwo jest oporne i zbytnio zwleka z dostosowaniem ustawodastwa krajowego do dyrektyw UE albo ze stosowaniem unijnych rozporządzeń, Komisja Europejska może pozwać je do Trybunału w Luksemburgu i doprowadzić do dotkliwych sankcji finansowych.

Procedura ta zna…

Ruscy

Niedziela 9 marca. Warszawa, tramwaj linii numer 7, kierunek Ochota. Wśród grupy ludzi wsiadających na przystanku Hale Banacha, jeden pasażer wyróżnia się wyglądem. Łysa pała. Czerwony dres. Rozwiązane białe Nike'i za kostkę. Na potężnej szyi, skrępowanej podniesionym kołnierzem, niemniej potężny złoty łańcuch. Facet grubo po pięćdziesiątce. Ale może to głębokie bruzdy zmarszczek go postarzyły. Kto go wie. Ślizgiem ładuje się na fotel przy oknie tuż przed nosem innego pasażera, który upatrzył sobie to samo miejsce."Ruski cham" - zawarczał podsiędnięty pasażer do towarzyszącego mu mężczyzny.

Ale "ruski cham" niczego nia zauważył, całkowicie pochłonięty rozmową z innym człowiekiem. Mówili tym samym śpiewnym, słowiańskim językiem. Nie wiadomo co, ale każdy, kto mial rosyjski w szkole był w stanie wyłapać pojedyńcze rosyjskie słowa. I to bez trudu. "Pieprzony sowiecki putinowiec" - kontynuował na cały głos podsiędnięty. - "Mam nadzieję, że wreszcie do…

Czym więcej Europy tym mniej Putina. I na odwrót.

Zdarza się, że ci, którzy widzą w działaniach Putina przejaw komunizmu albo stalinizmu, interpretują stosunki międzynarodowe, historię i politykę podobnie jak on, gdy oskarża Euromajdan o faszyzm. 

W obu przypadkach mamy do czynienia ze stereotypowym odniesieniem historycznym, pozornym odwołaniem do osobistego doświadczenia. Jest ono elementem retorycznej argumentacji obliczonej na wywołanie u odbiorców odruchu Pawłowa: termin faszyzm czy komunizm ma być przez nich odbierany jak dźwięk wywołujący fizjologiczną (jak u psów w laboratorium) i polityczną (jak u wyborców) reakcję. W ten sposób użyte, "faszyzm" i "komunizm" to tylko bodźce (zwane przez Pawłowa obojętnymi). To, co za jednym i drugim konceptem i praktyką się kryje w sensie politologicznym, filozoficznym i etycznym jest w sumie bez znaczenia.

Gdyby miało to znaczenie, można by się pokusić o znalezienie wspólnego mianownika. Takiego jak totalitaryzm. Wtedy obrońcy Putina, protestujący przeciw "faszyzmow…