Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2014

Euromity: UE zakaże używania cynamonu

To jedna z najbardziej typowych bzdur, jakie na temat UE mogą rozpowszechniać ignoranci. Jeden z nich podpisał tekst na ten temat na Onecie, sensacja doczekała się publikacji też w innych miejscach (TVN24 BiŚ). Autor powołuje się na jakiś raport jakichś naukowców wskazujący na szkodliwy wpływ na ludzki organizm kumaryny zawartej w cynamonie. Nic w tym dziwnego, wszak codziennie ukazują się raporty wskazujące na szkodliwy lub, przeciwnie, zbawienny wpływ różnych substancji na ludzkie zdrowie. Jaki to ma związek z UE?

Zdaniem autora tekstu do Komisji rolnictwa Parlamentu Europejskiego trafił projekt rozporządzenia ograniczający używanie cynamonu. Wedle innych doniesień sprawą zajmuje się parlamentarna komisja zdrowia. Po pierwsze, żeby projekt mógł trafić do komisji parlamentarnej, musiałby istnieć. A nie istnieje. Po drugie, Parlament Europejski nie ma inicjatywy ustawodawczej, projekt musiałby przyjść z Komisji Europejskiej, w której jednak nigdy, ani przez chwilę, nie rozważano możl…

Europejskie wybory w 28 lokalnych odsłonach

Wybory są europejskie, bo posłów do europejskiego parlamentu wybierają Europejczycy z Unii Europejskiej. Od 1979 roku są bezpośrednie i proporcjonalne, to wspólna unijna zasada. Ale poza tym, co kraj to obyczaj, bo obowiąują krajowe ordynacje wyborcze.

W czterech krajach udział w wyborach jest obowiązkowy (w Grecji, na Cyprze, w Belgii i w Luksemburgu). W piętnastu krajach bierne prawo wyborcze przysługuje osiemnastolatkom, w dziewięciu trzeba skończyć 21 lat (w tym w Polsce), w jednym 23, a w trzech 25 lat żeby kandydować. W jednym państwie (w Austrii) wystarczy mieć 16 lat, żeby zagłosować. W niektórych państwach są listy krajowe, w innych - regionalne. W jednych są progi wyborcze, w innych nie ma. Wybory nie odbywają się tego samego dnia. W większości państw ludzie pójdą do urn 25 maja, ale Brytyjczycy i Holendrzy głosować będą trzy dni wcześniej, już w czwartek, Irlandczycy 23 maja, Maltańczycy, Słowacy i Łotysze 24 maja. Czechom wolno głosować przez dwa dni: 23 i 24 maja. Wcześn…

Psychol wygrywa z bandą knurów

Okazuje się, że wyborcy nigdy tak łatwo nie wierzą politykom jak wtedy, gdy ci wzajemnie się opluwają. Z zaniepokojeniem patrzę jak rośnie grupa wyborców, którzy są przeciw wszystkiemu i wszystkim, i uwierzyli, że wszyscy politycy w Polsce to "siewcy obciachu" i "banda knurów", że "zawiedli w Polsce, zawiodą w Europie".

Oni zagłosują 25 maja na psychola, który gotowy jest zrobić, a przede wszystkim powiedzieć wszystko, byle tylko skusić część wyborców swoim nawiedzonym bredzeniem i wreszcie, po latach wyborczych klęsk, znaleźć się ponad progiem wyborczym, dostać pensję, a przede wszystkim mieć zagwarantowany dostęp do mównicy.

Sondaże wskazują, że spora grupa wyborców daje się uwieść szaleńcowi, bo bierze wariactwo za szczerość i otwarte wyznanie skrywanych prawd. To zjawisko znane i opisane w psychiatrii i w kulturoznawstwie. Podobnie jak pozorna jasność umysłu chorego psychicznie. Powstaje karykaturalna relacja wyznawców i mesjasza, słowa opętanego sta…

Polska proeuropejskość nie na wybory

W najbardziej proeuropejskim kraju UE, jakim jest ponoć Polska, o Unii Europejskiej lepiej nie mówić poważnie, szczegółowo, ideowo. Przynajmniej jeśli się jest zadeklarowanym zwolennikiem integracji europejskiej. Takie ujęcie europejskiej tematyki możliwe jest tylko z pozycji eurosceptycznych. Paradoks? Być może. Ale to oczywista konkluzja, gdy przyjrzeć się kampanii wyborczej i obchodom dziesięciolecia polskiego członkostwa.


Spór w sprawie spotu, który rząd zamówił na dziesięciolecie członkostwa w UE, nieco już przebrzmiał, warto do niego wrócić na spokojnie. Spot został skrytykowany przez opozycję za to, że w ogóle powstał. Prawicowe media i prawicowi politycy byli wyburzeni, że promuje się UE. Zarówno lewicowi jak i prawicowi, pro- i antyeuropejscy oponenci rządu skrytykowali go też za zbyt wysokie ich zdaniem koszty i za to, że ponoć jest elementem kampanii wyborczej PO. Nie będę się do tych oskarżeń odnosił z dwóch powodów. Po pierwszej dlatego, że osobiście skłonny byłbym do ostr…

Warto myśleć i działać pozytywnie

Polacy przywykli pysznić się swoim potencjałem buntu, bohaterstwem krwi, patriotyzmem cierpienia. Przywykli budować tożsamość w opozycji do czyhających wokół wrogów i w walce z ich dominacją, wielbiąc przegrane powstania przeciw kształtowanej przez innych, przeciw Polsce, rzeczywistości.

Dwa razy w najnowszej historii Polacy potrafili dostrzec zalety pozytywizmu, wykorzystać swoją energię  do budowy swego państwa, a nie przeciw innym państwom, do sformułowania swego projektu a nie do zrywu przeciw cudzym. Dwa razy: gdy po zakończeniu pierwszej wojny światowej odzyskaliśmy niepodległość w 1918, i gdy po obaleniu komunizmu w 1989 ponownie rozpoczęliśmy budowę nowego państwa.

Tylko raz ten pozytywny zryw przyniósł niepodważalny sukces: wtedy, gdy na dodatek do sprzyjającej koniunktury międzynarodowej, do własnej przedsiębiorczości i zaangażowania na rzecz rozwoju, awansu i lepszego życia, otrzymaliśmy wsparcie w postaci europejskiej solidarności. Ten sukces nie przypadkiem idzie w parze …