Przejdź do głównej zawartości

Syriza wygrywa wybory w Grecji

Pierwsze miejsce w wyborach parlamentarnych w Grecji wywalczyła, bez wysiłku, skrajnie lewicowa Syriza. Trzecie, praktycznie bez kampanii (bo trzech liderów siedzi za nazizm w więzieniu) - skrajnie prawicowa Złota Jutrzenka (wg. wstępnych wyników). Jedni i drudzy twierdzą, że Grecja jest ofiarą światowej finansjery, zakładnikiem niemieckiego kapitału; że nie ma powodu, żeby Grecy ponosili odpowiedzialność za gospodarczą katastrofę kraju, bo to "oni": władza, rządzący, czyli mainstreamowy układ doprowadzili Grecję na kraj bankructwa. A skoro nie ma powodu, by na taką niesprawiedliwość się godzić, to należy skończyć z polityką drastycznego zaciskania pasa narzuconą przez Troikę, tę kompanię karną wysłaną przez obcych, by zniszczyć grecką radość życia.

W wielu krajach EU lokalna, eurofobiczna skrajna prawica i skrajna lewica stara się pierwsze miejsce Syrizy sprzedać w mediach jako zapowiedź swego własnego sukcesu, przedstawić jako oczywisty dowód, że "inna", nie dyktowana przez Brukselę polityka w Europie jest możliwa. Również proeuropejska lewica, socjaliści i Zieloni, szuka w wyborczym zwycięstwie Aleksisa Ciprasa potwierdzenia tezy, że można "inaczej". Inaczej, w tym przypadku, znaczy nie antyeuropejsko, ale proeuropejsko choć nie "skrajnie liberalnie". I też głosi, że odpowiedzialności zbiorowej nie ma: to nie Grecy doprowadzili Grecję do upadku.

Nie Grecy? Obowiązek fiskalny w tym kraju to wymysł obcej kultury. Nepotyzm - to codzienność. Utworzenie katastru nieruchomości - niemożliwe. I bardzo źle widziane, bo utrudniłoby masowe oszustwa podatkowe, niepłacenie podatków za domy i prarcele. Przez lata żadna partia, która ogłosiłaby chęć reform, nie mogła mieć szansy na zwycięstwo w wyborach. Wybory były konkursem na wyborcze kłamstwo, poklepywanie się po ramieniu, mamienie, że wszystko będzie dobrze.

Dzisiaj wybory wygrała partia wielkiej zmiany i wielkiej reformy. Reformy polegającej na powrocie do tego, co było przed narzuconą przez obcych, przez Brukselę, polityką dyscypliny finansów publicznych. Syriza wygrała z konkurentami. Teraz pozostaje jej jeszcze wygrać z rzeczywistością.



Komentarze

  1. Nice Info! There are many people who wish to get the citizenship of the particular country.

    Citizenship with Italy | Italian Records

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Do kogo przyjeżdża Trump?

Ryszard Petru ma rację, gdy się upiera, że Donald Trump nie przyjeżdża do Kaczyńskiego, tylko do Polski. Oczywiście nie można zaakceptować pisowskiej retoryki, wedle której Stany Zjednoczone Donalda Trumpa są sojusznikiem Polski Jarosława Kaczyńskiego. Ale czy przychodzenie na wiec poparcia na placu Krasińskich jest dobrym sposobem, żeby takiemu stawianiu sprawy przez PiS się przeciwstawić? Myślę, że nie.
Donald Trump przyjeżdża do Polski trochę jak Erdogan chciał przyjechać do Niemiec: na spotkanie ze swoimi. Erdogan tak jak Trump chciał sobie zorganizować wiec. Nie zorganizował, Niemcy go nie wpuścili. Nie mówię, że Trumpa nie należy wpuszczać: USA to nie Turcja, Polska to nie Niemcy. Można spluwać z pogardą na realpolitik, ale nie każdego stać na uprawianie polityki kształtującej realia, a wtedy to realia kształtują politykę. Tak już jest. Rzeczą nie do pomyślenia jest jednak, żeby Trump sobie organizował w Polsce gospodarską wizytę w centrum miasta i żeby jego ambasador na nią zapr…

PiS walczy z kastami, czyli algorytm zmiany ustroju

Beata Szydło, premier polskiego rządu, powiedziała, że w imię sprawiedliwości społecznej, PiS konsekwentnie przeprowadzi reformę wymiaru sprawiedliwości odbierając władzę nad nim kaście i korporacji prawniczej. To ważne słowa, bo w prosty sposób przedstawiają retoryczny algorytm tłumaczący zmianę ustroju państwa przeprowadzaną przez Jarosława Kaczyńskiego. Oto na czym on polega.

Sędziowie i adwokaci tworzą kastę (korporację) prawną.
Służba cywilna tworzy kastę (korporację) urzędniczą.
Media tworzą kastę (korporację) dziennikarską.
Politycy tworzą kastę (korporację) polityczną.
Organizacje pozarządowe tworzą kastę (korporację) pozarzadową czyli pozapaństwową czyli pozanarodową.
Unia Europejska tworzy kastę (korporację) obcych (z natury rzeczy wrogów Polski).

Tylko PiS nie tworzy kasty ani korporacji. Nie ma tam bowiem sędziów, adwokatów, urzędników, polityków, pozarządowców ani, za przeproszeniem, Europejczyków. Są natomiast zwarte szeregi realizatorów woli Suwerena, czyli Polaków popi…

Ostatni tekst na blogu. Bo szkoda gadać.

Przez parę lat, ze zmienną częstotliwością, publikowałem na tym blogu swoje uwagi i przemyślenia, traktując go jak rodzaj pamiętnika. Niby publicznego, ale w sumie nie tak bardzo, bo o zasięgu bardziej niż ograniczonym. To jest ostatni wpis, bo co tu jeszcze pisać.
Właściwie, to co chciałem napisać, już tu jest, mógłbym się tylko powtarzać. O Polsce PiS i Jarosława Kaczyńskiego pisałem w cyklu "Państwo PiS jest nie z tej Europy" (linki poniżej) zanim zdobyli władzę. Nie z tej Europy, którą uważam za swoją. Bo Europy są różne. Tak różne jak ci, którzy na europejskość się powołują. Nie chodzi jednak o to, kto na Europę ma prawo lub nie ma prawa się powoływać, ale po co to robi: z jakim zamiarem, i z jaka pamięcią Europy w głowie. Pisałem o państwie PiS w przekonaniu, że również demokracje są różne. Nie tylko dlatego, że miewają różne konstytucje, bo to oczywiste, ale z powodu zróżnicowanego stosunku do prawa i do wolności.
Pisałem z pozycji osoby, która ma dość jasną wizję dem…