Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

Francuzi nie są już obrażeni na flagę

Po zamachach w Paryżu trójkolorowa flaga Francji zagościła na internetowych portalach, przesłoniła awatary w mediach społecznościowych. Gest solidarności, nie tak bardzo znów zaskakujący. Jeśli kogoś zaskoczył, to może samych Francuzów.

Kiedyś niebiesko-biało-czerwona była cała Republika, wraz z dewizą Równość, Wolność, Braterstwo była symbolem znakiem postępowej Francji stojącej w opozycji do reakcyjnej monarchii. Był czas, gdy nawet komuniści się nią posługiwali. Ale potem zaczęła tracić sympatię dużej części Francuzów: od 1914 kojarzyła się głównie ze złą wojną, militaryzmem i nacjonalizmem. Odzyskała na chwilę popularność w 1944, bo przyjechała z De Gaullem z Londynu i pozwoliła Francuzom uwierzyć, że wygrali wojnę, że byli po dobrej stronie. Przez chwilę, bo jak zapomnieć, że reżym Vichy, który zastąpił dewizę rewolucji francuskiej Wolność, Rowność, Braterstwo hasłem Rewolucji Narodowej Pétaina: Praca, Rodzina, Ojczyzna, posługiwał się tym samym sztandarem? Komuniści, którzy wyp…

13 grudnia zapalmy świeczkę ojcu rewolucji

Są dobre i złe rocznice. Dla niektórych 13 grudnia, zła rocznica, była głównie dniem pamięci o przewinach jednego człowieka. Palili co roku świeczki pod jego domem, aż do jego starczej śmierci. Dla wielu jednak 13 grudnia to przede wszystkim dzień zamachu na demokrację, zniszczenie szansy, dopiero się tlącej, na lepszą Polskę. Dziś na Twitterze zwróciło moją uwagę wezwanie, by w tym roku 13 grudnia zapalić świeczkę pod domem Jarosława Kaczyńskiego. W sumie, to dobry pomysł.

Jest cała seria oczywistych, fundamentalnych różnic między Polską w grudniu 1981 a Polską w grudniu 2015. Najważniejsza jest taka, że dziś Polska jest parlamentarną demokracją, państwem prawa, w którym panuje wolność słowa, naród wybiera władzę, a konstytucja ma powstrzymywać rządzących przed władzy nadużywaniem. Kolejna ważna różnica polega na tym, że wreszcie, po tylu dziesiątkach lat, wolnorynkowa gospodarka pozwala Polsce się rozwijać w więcej niż satysfakcjonującym tempie, a poziom dobrobytu wzrasta. Inna zasa…

Lewicowa droga PiS do narodowej rewolucji

Prawo i Sprawiedliwość to najbardziej prawicowa partia, której udało się objąć w Polsce rządy od czasu odzyskania niepodległości w 1918 roku. Tym bardziej więc wydawać się może paradoksalne, że PiS został wyniesiony do władzy na tej samej fali,  na której utrzymuje się neo-lewica: Podemos czy Syriza, ale też polska partia Razem. Paradoks jest tym większy, że tą drogą PiS doszedł do władzy by rozpocząć rewolucję nie lewicową bynajmniej, nie socjalną, ale narodową.

Za zwycięstwem PiS stoi lewacka (bardziej niż lewicowa), globalna krytyka neoliberalizmu. To wyznaniowy, anachronicznie konserwatywny i nacjonalistyczny PiS jest dziś główną siłą reprezentującą w Polsce nurt antyliberalnej rewolucji światowej. Dzieje się tak mimo, że - jeśli odwołać się do ekonomicznych analiz i statystyk - sytuacja gospodarcza w Polsce jest diametralnie różna niż w Grecji czy Hiszpanii. I różni się na plus. 

Z „zielonej wyspy” można się naśmiewać, ale na oceanie kryzysu ta wysepka była realna.  Tyle, że „zielo…

To oni są przeciwko nam

Silny jest sprzeciw ludu wobec "onych". Wczorajsze zamachy terrorystyczne w Paryżu, jak każda taka tragedia, uwolniły falę emocji i zalew komentarzy. Wyrażane na forach i w mediach społecznościowych opinie nacechowane są wyższym jeszcze niż zwykle poziomem szczerości, bo niedodparta potrzeba natychmiastowej reakcji nie pozostawia czasu na przyoblekanie myśli w eufemizmy. Z wielu komentarzy jednoznacznie przebija świadomość, że jesteśmy my i oni, i że skoro oni nam taki zgotowali los, to my nie pozostawimy tego bez odpowiedzi. Proponowane rozwiązania są dość standardowe. Zamiast je analizować, znacznie ciekawiej jest spróbować zrozumieć kim są "oni" a kim jesteśmy "my".

Kim są oni

Wstępne jeszcze raporty policji zdają sie potwierdzać schemat wcześniejszych zamachów: "oni" są stosunkowo młodzi, mówią płynnie w języku kraju, w którym dokonali zamachu, zwykle się w nim urodzili i chodzili tam do szkoły, wyglądają "normalnie", to znaczy ubie…

Maltańska wpadka, polski niesmak

By nie być zdziwionym, wystarczy przyjąć właściwe założenia. Skład rządu PiS na przykład mnie nie zdziwił, zwłaszcza obecność w nim Macierewicza. Na pewno nie drę dziś szat, że mnie niby oszukano. Oszukać się dają jedynie Ci, co naiwnie wierzą lub którym wygodnie jest dać się oszukać. Co nie znaczy, że od zaskoczenia można się trwale zaszczepić. Rozumiem, że Ewa Kopacz mogła być zaskoczona najgorszą z możliwych datą pierwszego posiedzenia nowego sejmu, wybraną przez prezydenta. Tłumaczenia - bez ładu, i składu, i sensu - sprzeczności tej daty z kalendarzem unijnych spotkań na szczycie potwierdziły obawy co do profesjonalizmu i samodzielności w myśleniu prezydenckich doradców. Mnie znacznie bardziej zaskoczyła informacja, że premier nie poleci na Maltę, by po raz ostatni reprezentować Polskę. Jej decyzję, by zostać w Warszawie przyjąłem z niesmakiem. Moja wina, naiwnie uwierzyłem, że zachowa się odpowiedzialnie.

Kopacz (też) nie jedzie na Maltę


Podjęta przez Ewę Kopacz próba budowy an…